niedziela, 26 września 2010

Kończą się wakacje, kończy się laby czas...
Nic to... wszak wszystko co dobre ma swój koniec.
Powrót do codzienności... szarej? no, raczej nie barwnej...
czarnej? o, tak; nie przez cały czas, ale często tak...

Coś się zmienia? Zawsze się zmienia,
dobrze jak na dobre, gorzej jak w drugą stronę...
Przeżyjemy, zmienimy na lepsze, ale trzeba działać
...bo "pieczone gołąbki" same nie wpadną...

1 komentarz:

  1. cyt."Nic to... wszak wszystko co dobre ma swój koniec."
    Czyżby zostały tylko wspomnienia?
    Wypłynąłeś w morze po raz ostatni wyznając pożegnanie?- nie wierzę.....

    OdpowiedzUsuń